Dzisiaj wychodziłam z szpitala. Oczywiście matce nie chciało się ruszyć tyłka z kanapy, i nie przyszła, jedyna osobą która jednak to zrobiła był Niall. Ubrałam się. Odprowadził mnie do domu. Weszłam do domu. Usłyszałam jęczenie matki. Chyba kogoś prosiła o coś. Otworzyłam drzwi do salonu. Nie mogłam uwierzyć w to co widze . Tam.. tam stał mój tata. Krzyknął:
-Maja witaj. Jak się moja 15-letnia córeczka.
Poczułam się jak mała dziewczynka.
-Tato!
Przytulił mnie.
-Co się stało, że wpadłaś pod samochód. Przepraszam, że nie przyjechałem , dopiero przed wczoraj sie dowiedziałem. Zaraz mi wszystko wytłumaczysz ale najpierw idź do kuchni przywiozłem coś dla ciebie.
Na stole zobaczyłam torbę. Otworzyłam ją i zobaczyłam w niej piękną sukienkę a do niej napisana karteczka: Dla mojej kochanej Mai na bal gimnazjalny.
Sukienka była piękna. Tata wiedział że takie mi się podobają.
-Co z Ciebie za matka. Jak mogłaś zaniedbać tak naszą córkę?
-A ty jak mogłeś od niej i ode mnie odejść?Gdybyś był dobrym ojcem bys tego nie zrobił.
-Nie odwracaj kota ogonem. Ile razy byłaś w szpitalu?
-Raz,ty nie byłeś ani razu.
-Ale przyjechałem od razu jak sie dowiedziałem. W ogóle co ty ze sobą zrobiłaś? Jak ty wyglądasz? Ciągle tylko pijesz piwo. Nie zauważyłem aby Maja miała jakiekolwiek nowe ubrania czy cokolwiek innego. Co kupujesz jej za alimenty które ci daję? Hmm..?
-Jeżeli masz zamiar mnie obwiniać za wszystko to wyjdź.
Tata zmierzał w moją stronę. Szybko pobiegłam do mojego pokoju. Tata do niego wszedł. Popełniłam ten
błąd, że miałam na sobie krótkie spodenki i tata zauważył cięcia.
-Co to jest?
-Nic.
-Jak to nic przecież widzę. Sama to sobie zrobiłaś tak?
-Tato ty nic nie wiesz idź już, proszę kiedy indziej ci to opowiem. Za chwilę idę się spotkać z Niallem.
Jedno zdanie wypowiedziane za dużo, za chwilę będzie przesłuchanie, założę się.
-A kto to ten Niall
-Yyy... kolega.
-Kolega tak? Mogę go poznać?
-No dobrze.. będzie za pół godziny.
*Oczami Nialla8
Czekałem na nią przed jej domem. Wyszła a obok niej jakiś mężczyzna.
-Dzień dobry młodzieńcze.
-Dzień...dzień dobry. A kim pan jest.
-Mam to samo pytanie, jestem ojcem Mai
-A ja jestem jej chłopakiem.
Odwrócił sie do Mai.
-Kolega?
-No...nie ale bałam sie przesłuchania.
Spytałem się taty Mai czy nie chce iść z nami do restauracji. Usiedliśmy przy stoliku. I od razu musiałem odpowiadać na wszystkie pytania.
-Pochodzisz z Bradford?
-Nie jestem z Mullingar, ale przyjechałem do cioci abym mógł się tutaj uczyć.
-Aha czyli dbasz o naukę. Dobrze. Co zamierzasz robić w przyszłości?
-Zostać piosenkarzem.
-Jest utalentowany naprawdę, śpiewał dla mnie.
Wtrącił się Maja.
-Dobrze, wydajesz mi się na dobrze ułożonego i wychowanego chłopaka. Dbaj o moją córkę, a teraz idę baw się dobrze Maju.
Poszedł Maja się zaczęła śmiać.
-Z czego się śmiejesz?
-Z twojej powagi, i to cytuje *Dobrze ułożony i wychowany chłopak*.
-Twierdzisz że nie jestem dobrze wychowany?
Zaczęliśmy się śmiać. Połowa ludzi w Nando's się na nas spojrzała. Mieliśmy ich gdzieś. Dobrze się bawiliśmy i to było ważne. Po kolacji (która była o 15.00 ale to szczegół) poszliśmy parkiem i rozmawialiśmy. Śmialiśmy się. Zobaczyliśmy dwójkę dzieci, mniej więcej 5-6 lat. Chłopiec który trzymał za rączkę dziewczynkę. Stanęli pod fontanną, dziewczynka spojrzała sie na chłopca. Podbiegłem z Mają do nich. Chłopiec podszedł do mnie i powiedział:
-Co ma teraz zrobić?
Maja się uśmiechnęła i odpowiedziała mu za mnie.
-Lubisz ją?
-Tak.
Pokazałem mu palcem na mnie i na Maję. Objąłem ją w tali i pocałowałem. On podbiegł do niej i zrobił to samo. Ona sie do niego przytuliła. Chłopiec podbiegł do nas znowu.
-To twoja dziewczyna?
-Tak
-Ładna
Maja się zarumieniła. A chłopczyk biegł do swojej dziewczyny. Moja dziewczyna spojrzała mi w oczy i szepnęła mi do ucha:
-Pocałuj mnie.
Wykonałem życzenie i z wielką przyjemnościom
-Głodny jestem.
-Masz racje Niall przecież nie jadłeś już od jakichś 2 godzin.
Powiedziała z sarkazmem
-Dobra chodźmy.
Hej Ninek :) Pisz super powieść, wszystko mi się w tym podoba, ale nie rozumiem niektórych wydarzeń.. Kontynuuj ją, na pewno będę wpadać i komentować :D
OdpowiedzUsuńDodam twojego bloga u mnie, możliwe, że ktoś czytając złamie się i będzie Cię też komentować :P
Pozdrawiam ^^
dzięki :)
OdpowiedzUsuńTen komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuń