środa, 2 października 2013

Rozdział 13

                                               *Oczami Nialla*

Przychodziłem do niej codziennie, dzień w dzień. W piątek siedziałem do północy przy niej. W końcu zasnąłem w jej kolanach. Pielęgniarka przykryła mnie kocem. Podziękowałem jej. Spojrzała na mnie tak jak by chciała powiedzieć *Jakie to romantyczne*. Ale powiedziała tylko:
-Musisz ja bardzo kochać.
-Tak, ale mimo wszystko to moja wina. Dobranoc niech pani lepiej wraca do domu, mąż będzie się o panią martwił.
-Taa...
Spojrzałem na Maję. Wyglądała tak jakby nie żyła. Oparłem się o krzesło i usnąłem.
                                          Poniedziałek

Gdyby nie ciocia Emma nie poszedłbym do szkoły tylko od razu do szpitala. Przecież Maja mogła się obudzić w każdej chwili. W szkole Sandra zawołała mnie abym po lunchu. Spojrzała na mnie uwodzącym wzrokiem, rozpięła kurtkę. Miała pod spodem bluzkę z dużym dekoltem. Domyślałem o co jej chodzi.
-Dlaczego wybrałeś Maję? Jest mnóstwo innych dziewczyn w szkole. Na przykład ja. Nie podobam ci się?
 Przybliżyła się do mnie, zaczęła gładzić mnie po policzku.
-Jestem wierny Mai
-Mai teraz nie ma Niall. Możemy spędzić troszkę czasu razem.
Pocałowała mnie, szybko ja odepchnąłem.
-Co ty robisz Sandra.To się nie uda, ja kocham Maję, tylko ją.
-Ty jesteś przystojny, a ja ładna, więc dlaczego?
-Po prostu nie, wiem jaka jesteś i jak zdradziłaś Maję.Wiem wszystko.
Pobiegłem nie mogła mnie dłużej bajerować swoimi zdolnościami podrywu. Po szkole od razu pobiegłem na autobus. Maja leżała. Podszedłem do łóżka i pocałowałem ją. Powiedziałem:
-Dzień dobry kochanie.
I nagle z jej ust wydobyły się słowa:
-Dzień dobry.
Obudziła się. Nareszcie.
                                           *Oczami Mai*

Nie pamiętam za bardzo co się wydarzyło tego dnia. Pamiętam tylko jak biegłam i nic więcej. Spojrzałam na Nialla. Uśmiechał się. Podszedł do mojego łóżka i powiedział:
-Wreszcie zbudziła sie moja księżniczka.
Drzwi do sali się otworzyły.Weszła niska, młoda kobieta. Była to pielęgniarka. Kazała Niallowi na chwilę wyjść aby ze mną porozmawiać. Przestraszyłam się ona to zauważyła i od razu powiedziała:
-Spokojnie nie bój się nie mam żadnych złych wieści o tobie. Chciałabym porozmawiać o twoim chłopaku.
-Coś jest z nim nie tak?
-Nie, nie. On bardzo Cię kocha. Przychodził tu codziennie,kiedy mógł spał w twoich nogach. Przyniosłam ci nagranie kiedy do ciebie mówił. Proszę.
Podała mi telefon. Odtworzyłam nagranie. Widziałam tam Nialla który patrzał na mnie i zaczął się obwiniać, mimo, że to była moja wina, klękał przed krzyżem i modlił się abym żyła. Wzruszyłam się. Pielęgniarka zawołała mojego wybranka.
-Dlaczego płaczesz.
-Ja nie płaczę bo jestem smutna, ja płaczę bo mam tak wspaniałe szczęście aby być twoją dziewczyną.
Pokazałam mu nagranie. Objął mnie i pocałował w policzek.
-Uwierzyłaś już w miłość?
-Tak, kocham Cię.
Spał dzisiaj w szpitalu. Jego miłość jest najlepszym co mnie w życiu spotkało.

               

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz