*Oczami Mai*
Niall zaprosił mnie dzisiaj do domu swojej ciociu u której obecnie mieszka. Umówiłam się, z nim, że przyjdzie do parku ponieważ nie zna nazwy ulicy na której mieszka. Przyszłam tam ok. 17.00. Moją mamę i tak nie obchodziło czy gdzieś idę czy nie więc powiedziałam tylko, że idę do koleżanki na noc, ponieważ miałam zostać na tyle czasu u niego. Spakowałam się i po prostu czekałam. Niall się troszkę spóźnił i przepraszał mnie za to. Szliśmy do niego tak mniej więcej 15 minut. Pokazał mi piękny, duży, biały dom. Śliczne filary, i duże zdobione drzwi. Poczułam sie jak przed zamkiem. Otworzyła nam moda, ładna kobieta.
-Maju poznaj moja ciocię Emmę. Ciociu to jest Maja.
Przywitała się ze mną z uśmiechem:
-Witaj kochanie Niall dużo mi o tobie opowiadał. Jaka to jesteś śliczna i mądra.
-Ciociu!
-Nie nic się nie stało Niall. Dzień dobry mam na imię Maja. Miło mi panią poznać.
- O jak dobrze wychowana. Proszę wejdźcie.
Weszliśmy do środka. Było tam nawet ładniej niż na zewnątrz.
-Proszę usiądź Maju. Zaraz podam kurczaka.
Usiadłam a pani Emma podała bardzo ładnie podane danie. Nie tak jak u mnie. Wszystko jest walnięte na stół. Tu każdy jest dla siebie miły. To jest dobra rodzina.
- Proszę opowiedz o sobie.
Niall zobaczył moją minę gdy usłyszałam to pytanie. Od razu spuściłam wzrok na dół. Niall spojrzał na swoją ciocie i pokiwał przecząco głową próbując jej zaalarmować, że lepiej nie zadawała tego pytania.
*Oczami Nialla*
Ciocia Emma nie powinna zadawać jej tego pytania. Spojrzałem na nia i zrozumiała swój błąd.
-Przepraszam nie chciałam. Nie... nie wiedziałam, że lepiej o to nie pytać.
-Nie nic się nie stało, tylko... nie lubię rozmawiać na ten temat.
-Rozumiem...
-No to ciociu ja z Mają pójdziemy na górę do mojego pokoju.
-Dobrze, dobrze idźcie.
Pokazałem jej mój pokój. Pierwszy raz od bardzo dawna posprzątałem mój pokój.
-Niall myślałam że jesteś bardziej typem bałaganiarza.
-Mogłabyś się zdziwić
-Wątpię nie widziałeś mojego pokoju. Masakra
-Na pewno nie!
-Założę się, że mój jest bardziej nie ogarnięty niż twój kiedykolwiek.
-Oooo ktoś sie ze mną kłóci. Widzę, że jednak masz temperament.
-No w sumie tak... ale potrafię być taka tylko przy tobie...
-Oj ja cie nauczę.
Zacząłem ją łaskotać.
-Niall przestań hahahah skończ proszę.
Objąłem ją w talii i pocałowałem.
-Wow- powiedziała troszkę oszołomionym tonem.
Trudno się w takiej sytuacji nie uśmiechnąć więc to zrobiłem. Ona też. Jej uśmiech jest taki ciepły.
-Wypożyczyłem dla nas film. Chcesz obejrzeć.
-A jaki?
-Nie wiem, jakaś komedia romantyczna. Oglądamy?
-Tak. To gdzie oglądamy?
-Dobra to chodź do salonu
Usiedliśmy na kanapie, zrobiłem popcorn, puściłem film i objąłem ja ramieniem. Ona się wtuliła. Pocałowałem ją w czoło. Kiedy w filmie bohaterka pocałowała jej chłopaka, ja z Mają sie pocałowaliśmy tak długo jak w filmie. To było romantyczne. Przed końcem filmu ona już była zmęczona i zasnęła w moich ramionach. Co prawda ręka mi ścierpła, ale nie chciałem jej budzić. Pod koniec filmu. Wziąłem ja na ręce i zabrałem do mojego pokoju. Położyłem pocałowałem w czoło i położyłem się spać obok niej. Przytuliłem ją, żeby nie było jej zimno.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz