czwartek, 19 września 2013

Rozdział 7

                         *Oczami Nialla*

Mam mętlik w głowie już nie wiem kim jest dla mnie Maja. Czy dziewczyną czy przyjaciółką.  Spytam się jej teraz.
- Słuchaj już sam nie wiem kim jesteś dla mnie czy przyjacielem czy kimś więcej. Odpowiedz mi.
Powiedzieliśmy to w tym samym czasie. Powiedziałem potem sam:
-A kim ty chcesz być?
-Ja... ja już sama nie wiem.
Odeszła... Pobiegłem za nią.
-Maja stój!
Spojrzała mi w oczy.
-Jak myślisz kim chcę być?
Pocałowała mnie. Teraz już wiem.
-Wiesz już?
-Tak.
A potem dodałem:
Widziałem przed szkołą Artura. Chcesz żebym odprowadził Cie do domu.
                     
                                               *Oczami Mai*

Zamarłam...
-Co?! Jak to widziałeś Artura. O boże pewnie będzie chciał sie na mnie odegrać! Nie możesz iść ze mną , ci zrobi krzywdę. Pójdę sama. ucieknę przed nim.
-Aha czyli jednak cie odprowadzę.
-Nie rozumiesz. Jeżeli on jest z kolegami byliby nawet w stanie tak cię pobić, że zapadłbyś w śpiączkę.Muszę już iść.
Złapał mnie za rękę powiedział:
-Nie pójdziesz tam sama.
Wyszliśmy przed budynek stał tam Artur. Od razu gdy zobaczył Nialla  krzyknął:
-Kto to jest? Już sobie innego znalazłaś!
-Artur przestań krzyczeć nie jesteś u siebie
-Nie przestanę. A co to za chłoptaś. Naprawdę wolisz go niż mnie? Jaka słodka fryzurka. O jakie piękne spodnie! Pożyczyłeś od siostry. Maja to nie jest facet dla ciebie. On cię nie obroni.
Nagle Niall się wciął w rozmowę.
- Prawdziwy facet nigdy nie uderzyłby dziewczyny, jeżeli od Ciebie odeszła najwyraźniej miała powód by to zrobić. Jak możesz wywoływać smutek i łzy na jej twarzy
-Twierdzisz że obronił byś ją to zobaczymy.
Zaczęli się bić. . O boże, nie wiem co mam zrobić czy ich rozdzielić czy pobiec po pomoc.
-Chłopcy nie! Dosyć! Stop! Nie wytrzymam.
Rozdzieliłam ich. Wzięłam Niall
-Niall? Halo Niall? Wszystko w porządku?
-Co? A tak tak.Nikt nie będzie ci mówił z kim masz być. A tym bardziej on. On nie docenia tego jaka piękna i cudowna jesteś. Ja tak...




 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz