*Oczami Mai*
Przez tą randkę miałam wyrzuty sumienia. Ten pocałunek był cudowny... ale boję się, że Artur mu coś zrobi.
Poszłam na lekcje. niall oczywiście usiadł obok mnie i powiedział:
Maja dużo wczoraj myślałem o tym co się wczoraj wydarzyło. To jak się pocałowaliśmy. w deszczu i to wszystko...
Przerwałam mu.
-Niall, to wszystko nie powinno się zdarzyć. Ten pocałunek... to było zbyt cudowne. Teraz czuje się winna, że to wszystko zdarzyło. Wciągnęłam cię w to. Boje się że, przez to Artur może i Ciebie zacząć bić.
-Nic mi nie zrobi, ale co innego tobie. Będę Cię bronił. Jesteś moją księżniczką i będziesz przeze mnie tak traktowana, bo na to zasługujesz.
- Niall to co mówisz jest cudowne, ale Artur jest do wszystkiego zdolny.
-Maja, Niall proszę sie zamknąć bo was rozsadzę- wtrąciła się nauczycielka.
Zaczął mi szeptać do ucha.
- Maja proszę. Jesteś moja i nie pozwolę Cię skrzywdzić.
Pocałował mnie w policzek. Uśmiechnęłam się. Nie mogłam się powstrzymać powiedziałam
- To słodkie. Nie mogę uwierzyć, że to nie sen, i że to moje życie.
- Kocham Cię
I nagle mi się coś wymsknęło co nie powinno sie wymsknąć:
-Ja Ciebie też.
*Oczami Nialla*
O mój boże powiedziała to powiedziała, że mnie kocha. Ale musiałem się upewnić.Nagle zadzwonił dzwonek i poszliśmy razem na lunch.
-Maja naprawdę mnie kochasz?
-Yyy... tak. Przez to wszystko się zakochałam w tobie, ale nie możemy być razem. Jesteś z wyższych sfer niż ja.
-Nie prawda. Wszyscy jesteśmy tacy sami. Nie ma czegoś takiego jak wyższe sfery. A mojej miłości do ciebie nic nie powstrzyma.
Pocałowałam go policzek.
-Dziękuję Ci jesteś za dobry...Jesteś inny niż wszyscy.
-Co to znaczy wszyscy?
- Ludzie często odwracają się od Ciebie gdy tylko nadarzy się okazja. Widzisz tamte dziewczyny. To Sandra, Laura i Wera. kiedyś się z nimi przyjaźniłam. Myślałam, że będą ze mną na zawsze. Ale kiedy tata nas opuścił i Artur zaczął brać narkotyki, żadna nie powiedziała mi *Będzie dobrze* tylko odeszły i nie wróciły. Dlatego tak boję sie zaufać. Dlatego boję się zakochać. Zbyt wiele w życiu przeszłam.
-Nie martw się. Ja będę z tobą. Nie opuszczę Cię. Przepraszam.
-Za co?
-Za to, że nie było mnie kiedy tego potrzebowałaś
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz